środa, 27 lutego 2013

Szczepienie

Dzisiaj termin szczepienia.
Wstałyśmy wcześniej, ogarnęłyśmy się i w drogę.
Melka waży już 6920g! Ciekawe tylko ile ma wzrostu..? Jakie pomiary dziecia są robione w Waszych przychodniach przed szczepieniem?

Później badanie u Pani dr.
Melka osłuchowo nadal czysto, ale jednak Dziecinka zakaszlnęła przy lekarzu. No i kaszel oskrzelowy.. Zatoki niezbyt ładnie się prezentują..
Dostaliśmy antybiotyk oraz syrop na kaszel.
Może po przebytej kuracji wróci w końcu apetyt? Oby!

Pamiętajcie o tym aby nie pozwolić na szczepienie gdy dziecko ma:
-> katar,
-> temperature,
-> a nawet kaszel.

Lansujemy nowy styl na jednego bucika! :D



poniedziałek, 25 lutego 2013

Jeść albo nie jeść, to wielkie jest pytanie.

Melania od momentu zaczęcia ząbkowania porzuciła butlę. Powiedziała stanowczo: 'odejdź zła kobieto!'.
No i życzenie musiało się spełnić ponieważ Dzieć mój widząc ową czarownice zaczyna prężyć się, stękać, machać sztywnymi nóżkami oraz rączkami, a jeżeli na nic zdadzą się odprawiane modły wpada w histerię.
Albo nazwijcie to sami jak chcecie.
W każdym razie wrzeszczy, ryczy, krzyczy. Nabierając przy okazji uroczych bordowych kolorów ;-), bez żadnej łezki na policzku - rzecz jasna.
Robiłam już wszystko.
Zaczęłam od przetrzymywania, podawania mleka zagęszczonego kleikiem tak, że łycha stawała. Nawet na kaszkę już nie da się skusić Dziewczyna!
I co teraz?
Na co dalej zrzucać brak ochoty na okropne mleko?
Na humory? Na... naa...? No na co? Bo już mi łapki z gaciami opadają..

W środę mamy szczepienie. Kaszel się utrzymuje.
Obiecałam Córce, że o wszystkim naskarżę pani w biały kitlu!


sobota, 23 lutego 2013

Mam dzisiaj pół roczku!

Dokładnie za 2minuty na świat przyjdzie moja córeczka.
Za 2minuty będzie obchodzić swoje 'pół urodziny'.

Najcudowniejsze, co mogło mnie w życiu spotkać to być mamą takiego Skarba.


Na osłodę dnia Melania powróciła do swojego dobrego humorku, który ostatnimi dniami Ją opuścił.
Na szczęście jesteśmy na dobrej drodze :-)





piątek, 22 lutego 2013

Ząbkowania ciąg dalszy..

Ząbkowanie nadal trwa.

Póki co nadal płacz, temperatura - doszła nawet do 38,5C , brak apetytu (no, ale gdy by w takim stanie chciał cokolwiek jeść??? ), kaszel, kupy..

U lekarza jak u lekarza.
Jeżeli nic nie ustąpi - za tydzień do kontroli.
Wtedy szczepienie odstawimy na jakiś czas..

Póki co, przy temperaturze podałam Melci Nurofen w czopku. Od wczoraj podajemy Camilię.


Camilię Melka dostała pierwszy raz na noc, drugi raz dzisiaj rano.
Czy działa? Jeszcze pewności nie mam,.. ale z pewnością niedługo zdam relację ;-)

Póki co dziecko zjadło 80ml mm i śpi. Niech zbiera siły moja Myszka najukochańsza..

 

czwartek, 21 lutego 2013

Drugi ząbek!

Wczoraj wieczorem mamuśka znalazła drugi ząbek!
Ale co z tego skoro nie dostanie sukienki z tej okazji???? :-(

Niestety, ten ząbek już tak lekko nie wychodzi.
Gorączka, zielone kupy, kaszel, brak apetytu..
Za chwilkę jedziemy do lekarza aby skontrolował czy kaszel faktycznie od ząbków.












Zdjęcia jeszcze z wczoraj, gdy uśmiech był.. Dzisiaj od rana tylko żółwi pyszczek i płacz.. :'(

wtorek, 19 lutego 2013

Przewrotowy zawrót głowy

Swego czasu śmialiśmy się wszyscy, że Mela zamiast za siadanie mogłaby się wziąć za przewracanie.
No i wykrakaliśmy.

Teraz to trzeba mieć oczy dookoła głowy, co by sobie dziecko krzywdy nie zrobiło.
A to szybka sprawa.

I skoro chodzenie gorsze to już ze strachu mi się portki trzęsą!

'Mamoooo! Daj mi już spokój!!!'

Dziubek :-)

Co złego to nie ja :-P



Chrzciny i zębole,aaaaaaa

Dawno mnie nie było.. Czyżbym się powtarzała??
Achhh, poprawię się!!! :)

W końcu czas 'na szpilkach' minął.
Chrzciny, chrzciny i po chrzcinach.
Bałam się strasznie tego czasu.. Ponieważ niektórzy członkowie naszych rodzin spotykali się po raz pierwszy.

Sama uroczystość odbywała się w parafii M. w trakcie mszy.
Do restauracji, aby mogli z nami świętować, zaprosiliśmy tylko i wyłącznie najbliższych.
Dziadków Melanii, chrzestnych z osobami towarzyszącymi oraz prababcie Melki. W sumie 12 osób.
Dużo nie dużo, ale pieniądze trzeba brać ;).

Wystrój restauracji bardzo mi odpowiadał, szkoda tylko, że obok odbywała się uczta weselna.
Nie wesele, bo restauracja malutka, nie na wielkie weselicha. Po prostu obiad, jakieś winko, taka posiadówa.

Na nasze menu składało się:
- krem z brokuł z migdłamiał (osobiście mi nie smakował)
- ziemniaki, pyzy
- 5 rodzai mięsa (kaczka, jakieś koperty z sezamem, a w nich karczoch oraz feta, rolady z pieczarkami bądź z serem oraz jakieś takie coś dziwnego :P)
- do tego soki, surówki
- na kawę składała się kawa bądź herbata, kto chciał wino i lody na ciepło z wiśniami (pychotka!!!)
- no i tort ;-)

Melania w kościele była spokojna, nic, a nic nie płakała.
A w restauracji, po zdjęciach, zapadła w drzemkę.

AAAAAAAAAAAAAAAA.
i zapomniałabym o najważniejszym!
Wszem i wobec ogłaszam, że moja córka doszczętnie sprzedała się ojcu.
Matka zamiast sukienki zobaczyła figę z makiem :-(

Przy zmianie pieluszki Melania chwyciła M. za rękę, później za palec i włożyła sobie go do buzi pokazując tacie piękną dolną jedyneczkę. ZDRAJCZYNI :-D











Wybaczcie, że zdjęcia nie po kolei, ale.. za późna godzina na zmienianie. Czas do łóżka!

wtorek, 5 lutego 2013

Dzień jak niecodzień

Od dwóch dni Melania w dzień spać nie chce, ale przy porze kolacji pada ze zmęczenia.
Więc dzień absorbujący, ale wieczorem.. niesamowita cisza, spokój.
Ale co z tego jak tęskni mi się za brakiem popiskiwania, zabawy, uśmiechów?

Z nowości Melanii.
Dziecko me zaczęło zauważać swój cień.
A wyszło szydło z worka gdy siedziałyśmy razem na pufie Melka rzuciła się na ścianę. Dosłownie: rzuciła się :-D.

Oprócz tego, nie zapeszając! tfu tfu!, Melania zaczyna normalnie jadać..
Ostatnie kilka dni była katorga. Butla kategorycznie poszła w odstawkę, co znaczy, że mleko fuuuj!
A przecież dziecko musi pić mleko.

Ciekawe gdzie mama chce mnie wysłać...?

Eeee tam, z pewnością żarty sobie robi!

niedziela, 3 lutego 2013

Wieczorny rytułał

Dzisiaj Melka spędziła intensywny dzień z tatą.
Na końcu dnia padła ze zmęczenia, nawet do końca nie wypijając kaszki. Będę musiała Maludę wybudzić, jak pójdę spać, żeby coś jeszcze zjadła i spokojnie przespała noc ;).





Nasz wieczór wygląda tak, że Melka około 16 dostaje deserk + mleko. Następnie przed 20 idziemy się kąpać, po czym butla z kaszką. Do tej pory spała do rana, ostatnio wybudza się jednak w nocy na jedzenie.

A Wy o której godzinie dajecie ostatni raz jeść dzieciaczkom przed spaniem? I ile prześpią po tej kolacji?



sobota, 2 lutego 2013

C&A kids

Na wstępie przepraszam, że wczoraj nie umieściłam notki, ale Melka przechodzi chyba skok.
Jeść nie, na rękach nie, bawić się nie. Wszystko na nie. I w związku z tym cały czas muszę poświęcać Jej, ani chwili oddechu. A gdy Ona pada ze zmęczenia ja padam razem z Nią ;-)

A więc..
Wracając do tematu postu.
Chodzi o przesyłkę od C&A.
Paczka szła aż z Niemiec! Myślałam, że pewnie z tydzień na Nią poczekam, a tu miła niespodzianka.
Już na trzeci dzień, w sumie to drugiej doby, ciuszki były już u mnie. Wszystko dzięki firmie transportowej GLS.
W paczce były dwie torebki z bluzą oraz sweterkiem. Na zdjęciu ciuszki są w jednej folii ponieważ nie zdążyłam zrobić zdjęcia, najpierw przemówiła kobieca ciekawość :D.

Ciuszki są w rozmiarze 74. Sweterek Córa pewnie ponosi już niedługo, natomiast bluza jest troszkę większa - mimo tego samego rozmiaru - i posłuży nam w chłodniejsze letnie wieczory. ;-)









Co też jest bardzo fajne zwrotu można dokonać bezpłatnie, nie podając powodu, w ciągu 30dni!




Strona, na której można dokonać zamówienia to:
http://c-and-a.com/pl/pl/shop/start.html