Dawno mnie tu nie było, ale jakoś nie umiem zmobilizować się do pisania bloga..
Cóż poradę! Choć cały czas mam nadzieję, że w końcu coś się zmieni, coś się ruszy.
Trzymajcie kciuki! :P.
Wiele zmieniło się od mojego ostatniego wpisu.
Melka dorasta. Czas ucieka przez palce..
Próbuje siadać, a jak nie próbuje to krzyczy, że chce próbować.. I osiąga swój cel.
Za wszelką cenę siłuje się ze swoim jeszcze zbyt delikatnym kręgosłupem, z kiwającą się na boczki głową.
Wszelakie sposoby zawodzą, bo Krusia jest tak uparta, że proszę Cię..
Oprócz tego.. Hmm.
Chrzciny.
Miały być w sierpniu, będą w lutym. Cudownie!!!
Melania będzie miała wtedy prawie pół roczku. Gdzie to zleciało?! Przecież niedawno to na porodówce wylądowałam.. Brrr :P.
Na koniec, bo się Dziecię me budzi, kilka zdjęć Krusi.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz